Gazeta Wyborcza uruchomiła linię telefoniczną dla osób dyskryminowanych i oszukanych przez pracodawców.
Pomysł bardzo dobry, lecz rozwiązujący problem? Specjalistka Gazety odpowiadała bezpłatnie na pytania poszkodowanych, podczas godzinnego dyżuru telefonicznego.
Akcja trwała tydzień. Jak relacjonuje „telefonu urywały się przez cały tydzień”. Jednak czym innym jest „wygadanie się do telefonu”, a czym innym zgłoszenie problemu do odpowiednich organów, które mogą nam pomóc. A może po prostu brak jest takich organów lub z góry zakładamy, że nam nie pomogą?