Kto szuka ten żyje.

Każdy z nas narażony jest na poważne problemy ze zdrowiem. Nie wybieramy sobie momentu, w którym zachorujemy. Pracodawcy nadal boją zatrudniać się osoby, które zmagają się z chorobą nowotworową lub ze stwardnieniem rozsianym.

Pracownik z nowotworem to taki sam pracownik, jak ten, który tego nowotworu nie ma. Niestety nie wszyscy to rozumieją i często traktują takich ludzi jak pracowników gorszej kategorii. Pracodawca nie kryje obaw, że dla niego taki pracownik to „osoba z wyrokiem”. Boi się, że taka osoba będzie często korzystała ze zwolnień, a i sami pracownicy żyją w ciągłym strachu, że ich stan się gwałtownie pogorszy. Przez to zaczynają wycofywać się z życia społecznego. Na szczęście są stowarzyszenia, które nie pomagają nam „wrócić” do normalnego życia. Jednym z nich jest Stowarzyszenie Wspierania Onkologii „Unicorn”, prowadzi ono program „Kto szuka ten żyje”. Na razie działa na terenie małopolski. Mogą wziąć w nim udział osoby, które zmagały się z nowotworem i nie wróciły jeszcze do życia zawodowego.

Z kolei Polskie Towarzystwo Pomocy chorym na Szpiczaka prowadzi program „Aktywność zawodowa z nowotworem”. Głównym celem programu jest pomoc w poradzeniu sobie na rynku pracy oraz pomoc psychologiczna.
Choroba to nie jest koniec świata.